Gdzie Twoje maniery? Savoir-vivre podczas podróży służbowej i nie tylko
Dobre wychowanie /well-mannered/ (#gentility #Kinderstube #GoodManners #Savoir-vivre #BonTon) jest zawsze w cenie. Oczekujemy go od każdego, zwłaszcza od menedżera, który nie ulega wątpliwości, jest elementem wizerunku przedsiębiorstwa. Etykieta biznesowa ma znaczenie tak w globalnym biznesie, jak i tym o wymiarze lokalnym. Dobre maniery są tak samo pożądane w pracy, jak i podczas wyjazdów – tych służbowych i wakacyjnych. Aby uniknąć faux pas w etykiecie biznesu warto znać kilka prostych zasad, które uchronią menedżerów (i nie tylko) przed wpadką podczas wizyty w restauracji czy w trakcie podróży służbowych.
Dobre wychowanie /well-mannered/ (#gentility #Kinderstube #GoodManners #Savoir-vivre #BonTon) jest zawsze w cenie. Oczekujemy go od każdego, zwłaszcza od menedżera, który nie ulega wątpliwości, jest elementem wizerunku przedsiębiorstwa. Etykieta biznesowa ma znaczenie tak w globalnym biznesie, jak i tym o wymiarze lokalnym. Dobre maniery są tak samo pożądane w pracy, jak i podczas wyjazdów – tych służbowych i wakacyjnych. Aby uniknąć faux pas w etykiecie biznesu warto znać kilka prostych zasad, które uchronią menedżerów (i nie tylko) przed wpadką podczas wizyty w restauracji czy w trakcie podróży służbowych.
1. Etykieta i dress code w restauracji
Restauracja to nie tylko miejsce spożywania posiłków. Przede wszystkim to miejsce spędzania czasu w miłej atmosferze, niezależnie od tego czy spotkanie jest towarzyskie czy biznesowe. Gdy umawiamy się na spotkanie w okolicznej restauracji znamy panujący w niej klimat, obyczaje. Trudności pojawiają się, gdy jesteśmy w obcym dla siebie kraju. Tu o faux pas łatwo. Na co zatem zwrócić uwagę?
Wybierając się do restauracji warto przemyśleć dobór garderoby – dopasowany do pory dnia/roku, płci, wieku, sylwetki czy religii. Pomimo uroków letnich kurortów, słońca i piasku – strój plażowy nie jest akceptowany wszędzie (poza plażą oczywiście). Zależy to na pewno od kraju, w którym jesteśmy. Na przykład w krajach muzułmańskich należy pamiętać, aby strój – szczególnie kobiety – zasłaniał nogi i ramiona, nie był zbyt obcisły i prześwitujący. Pamiętajmy też, że niekoniecznie japonki czy sandały (plus skarpety) zadadzą szyku w restauracji. To obuwie warto nosić na plaży, basenie czy spacerach. Udając się na obiad (kolację) nie wypada założyć krótkich spodenek czy minispódniczek. Pamiętajmy też, że siedzenie w okularach słonecznych (także na głowie, sic!) jest uważane za niegrzeczne w stosunku do naszych współbiesiadników. To tak, jakbyśmy otworzyli parasol w pomieszczeniu.
Należy zwrócić uwagę, czy jesteśmy w restauracji nastawionej na obsługę cudzoziemców, czy raczej w miejscu, gdzie tubylcy spożywają posiłki. Wówczas trzeba uszanować ich zwyczaje i tradycje. Na przykład będąc w Hiszpanii, Grecji czy we Włoszech posiłki powinno się celebrować łącząc je z długimi towarzyskim rozmowami. Jeśli nie możemy się dostosować, lepiej wybrać restaurację hotelową.
Spożywając posiłek w towarzystwie, zaczekajmy, gdy wszyscy otrzymają swoje zamówienie (dotyczy grup do 4 osób). Pamiętajmy, że mówienie „smacznego” w restauracji nie jest właściwe; po prostu cieszmy się posiłkiem. Zdecydowanie używajmy sztućców, ale nie wszędzie. W większości krajów azjatyckich sięgnijmy raczej po pałeczki, których pod żadnym pozorem nie zostawiajmy w misce (to przynosi nieszczęście) a obok, i nie wbijajmy ich w ryż (oznacza śmierć). W tajskich punktach gastronomicznych widelec służy do nakładania jedzenia na łyżkę, a sama łyżka w przypadku włoskiego spaghetti okazuje się zbędna. Włosi świetnie radzą sobie z tym daniem wyłącznie posługując się widelcem. Sushi nie jemy widelcem, a pałeczkami…, chyba że zaserwowano nam nigiri, wówczas palcami, a jeśli maki to w zależności jak nam wygodnie. Wcześniej użyć należy oshibori, czyli gorącego ręcznika służącego wyłącznie do wytarcia rąk. Natomiast w Indiach można jeść palcami, ale uwaga – tylko prawą dłonią (lewa uważana jest za ‘nieczystą’).
Każdy posiłek wiąże się z napojami, także alkoholowymi. Trzeba zachować umiar w nadmiernej konsumpcji alkoholu. Na wyjazdach służbowych często są oferowane (lokalne) alkoholowe napoje. Lampka czerwonego wina we włoskiej restauracji to jedno, ale cała butelka lub dwie zdecydowanie może wpłynąć na zachowanie i zdolność do podejmowania decyzji.
Z restauracji, także tej hotelowej nie należy wynosić jedzenia. W kwestii napiwków – standardowo zostawiamy 10% kwoty rachunku, pomimo, że w niektórych obiektach doliczany jest serwis. Ale w Japonii, Nowej Zelandii czy Islandii napiwek to obraza kelnera.
Znamienne dla naszych czasów jest posługiwanie się telefonami. Tu też obowiązują dobre maniery. Pamiętajmy o tym by nie kłaść smartfonu na stół czy nie prowadzić rozmów telefonicznych w trakcie posiłku.
Co może nas zaskoczyć?
W wielu przypadkach, mężczyzna będzie pierwszy obsługiwany w restauracji, on też będzie decydował, czy zaproponowane wino do wybranego dania będzie podane pozostałym gościom.
W Chinach niech nas nie zdziwi to, że tubylcy plują przy stole i na stół, np. wypluwając chrząstki kurczaka na obrus.
W czasie letnich wakacji możemy natrafić na święta: Bon, Obon: 13 lipca (buddyjskie święto na cześć zmarłych) oraz Ramadan: 2 września (islamski początek miesięcznego postu). Jedzenie, picie czy palenie przy kimś, kto pości, odbierane jest za niegrzeczne. W przypadku święta zmarłych byłoby miło obdarować kogoś drobnym prezentem.
2. Kilka zasad #Savoir-vivre w transporcie
Najczęściej podróżujemy własnym autem. Jednak znaczna część z nas preferuje publiczne środki transportu (kolej, samolot, autokar). W wielu firmach pracownicy udający się w podróż służbową coraz częściej wybierają pociąg, a w nim np. przedział menedżerski. Można uznać, że stało się to jednym z wyznaczników społecznie odpowiedzialnego biznesu #CSR. Jest to komfortowy i stosunkowo niedrogi sposób zrealizowania części naszego wyjazdu. Mając obok siebie współpasażerów – po to, aby podróż była przyjemna i nie irytowało nas zachowanie podróżnych – warto pamiętać o kliku zasadach.
- Zajmowanie miejsca – po to mamy wykupione tzw. miejscówki, aby zajęć miejsce nam przydzielone; to później prowadzi do niepotrzebnego poszukiwania wolnego miejsca w trakcie podróży.
- Słuchanie muzyki, oglądanie filmów, gry multimedialne – to zdecydowanie umili nam czas podróży, ale róbmy to w słuchawkach i niekoniecznie z regulacją maksymalnego głosu. Inni chcą czytać, relaksować się – nie należy w tym przeszkadzać.
- Rozmawianie przez telefon – nagminny grzech wielu pasażerów. Jeśli jest to ważna rozmowa biznesowa lub towarzyska, należy wyjść z przedziału pociągu i przeprosić rozmówcę, że oddzwonisz, jak tylko będziesz mieć bardziej komfortowe warunki. Prowadzenie długich rozmów na temat nowej sukienki, omawianie ‘melanżu’, stosunków w pracy z szefem (z podaniem nazwiska) to dość częste tematy – tylko czy atrakcyjne i niezbędne dla wszystkich? Zapewne irytujące… Przy tej okazji należałoby wyciszyć dźwięki smartfonu. Nie jest zatem zaskoczeniem, że z tą myślą jeden z popularnych przewoźników wprowadził tzw. ‘Strefy ciszy’.
- Relaks owszem, ale nie absurdalny – zdjęcie obuwia i ułożenie nóg na sąsiadującym siedzeniu nie świadczy o naszych dobrych manierach. Bardziej o higienie osobistej i estetyce, a tego przecież nie chcemy.
- Spożywanie posiłków i napoi – dlaczego nie, ale unikajmy zbyt aromatycznych (np. śledzie w zalewie octowej, kebab, jajko) i ‘hałaśliwych’ (nachos, chipsy) przekąsek. Także napoje alkoholowe wzbudzają sceptyczne nastawienie wobec nas. To w rezultacie wprowadza dyskomfort naszych współpasażerów. Mniej skrępowanie z pewnością będziemy czuć się np. w wagonie restauracyjnym.
- Jeśli jesteśmy rodzicem/opiekunem i podróżujemy z dzieckiem – nie zachowujmy się głośniej od niego. Bądźmy odpowiedzialny za jego zachowanie, ale nie egzekwujmy wszystkiego w trakcie podróży – to nie czas i odpowiednie miejsce.
- Nie róbmy wokół bałaganu i nie pozostawiajmy po sobie śmieci.
Dobre maniery obowiązują menedżerów, ale i każdego z nas, kto podróżuje i chce przywieźć z sobą wiele miłych wspomnień. Uczestnicząc w kursie „Etykieta menedżera” studenci wiele razy są zaskoczeni normami i zasadami savoir-vivre, szczególnie wynikającymi z różnic kulturowych. Jak podkreślają, ich znajomość pozwala im tworzyć profesjonalny wizerunek biznesowy. Wiedzą także, że kierując się zasadami tolerancji, dyskrecji, punktualności i zdrowego rozsądku mogą wpłynąć na sukces lub porażkę firmy.